środa, 5 marca 2014

Rozdział 52 "Koniec... czy też może nie?"



Dzisiaj wypadały moje 18 urodziny. Leżałam na kanapie w moim nowym mieszkaniu, które wynajmowałam z pewną dziewczyną, którą poznałam w autobusie, kiedy jechałam tutaj, do Newcastle. W mieście na północy Anglii znajdowała się duża szkoła tańca, gdzie zostałam zatrudniona do zaawansowanej formacji tanecznej. Grupa, do której teraz należałam, tańczyła na ważnych koncertach gwiazd, na uroczystościach, pokazach. Była to dobrze płatna praca, wspaniałe miejsce, a ludzie, z którymi pracowałam byli najlepszymi z najlepszych.
Byłam tu już tydzień; Zdążyłam już rozpakować się, poznać nieco miasto, a także moją nową grupę taneczną. Tego wieczora byłam bardzo zmęczona, bo przez większość dnia miałam wyczerpujący trening. Już drugą godzinę leżałam i czytałam książkę, czując jak moje mięśnie powoli się odprężają.
            Usłyszałam brzdęk kluczy i zgrzyt zamka w drzwiach. Po chwili do środka weszła moja współlokatorka, Mikaela. Była ona wysoką, chudą, 18-letnią dziewczyną. Miała długie do pasa, czarne, proste włosy, cerę oliwkową. Miała aspiracje do bycia modelką. Uważałam, że Mikaela idealnie się do tego nadawała; Była śliczna.
-Hej, hej, hej! –zaśpiewała, zamykając za sobą kopniakiem drzwi. Na rękach miała przewieszonych kilkanaście toreb. –Przepraszam, że jestem tak późno, ale zrobiłam małe zakupy!
Postanowiła na ziemi swoje zdobycze, po czym sięgnęła do jednej z toreb i wyciągnęła złotą butelkę szampana.
-Zanim dam ci prezent, napijemy się szampana! –oznajmiła radośnie, po czym podbiegła do drewnianej szafki, która stała przy oknie i wyciągnęła z niej dwa, duże kieliszki. Podbiegła do mnie i niecierpliwie zrzuciła moje nogi z kanapy, by zrobić sobie miejsce. –Wszystkiego najlepszego! –pisnęła i bez zbędnych ceregieli otworzyła butelkę. Huknęło, piana zaczęła się obficie wylewać z butelki. Mikaela zachichotała i zdołała jakoś napełnić dwa kieliszki. Podała mi jeden i odgarnęła swoje długie włosy.
Uśmiechnęłam się. Mikaela była strasznie narwana. Cały czas była w ruchu, wszystko robiła z pośpiechem. Wiecznie miała uśmiech na ustach, z wszystkim dawała radę. Biła od niej pozytywna energia, z nią nie sposób było się nudzić. Polubiłam ją w chwili, gdy ją spotkałam. Ja sama dziwiłam się, czemu tak bardzo mnie lubi. Poznała mnie, jak byłam cała zapuchnięta od płaczu, nie miałam ochoty rozmawiać, a jak się już odzywałam, to tylko marudziłam. Mikaela dzielnie znosiła moje humory i z każdym kolejnym dniem sprawiała, że czułam się lepiej.
-Okej. –sapnęła dziewczyna, próbując uspokoić nieco swój oddech. Byłam pewna, że biegła przez miasto w drodze tutaj. –Megg, dzisiaj jest najważniejszy dzień w twoim życiu! Kończysz 18 lat, wreszcie jesteś pełnoletnia! Dopiero teraz zaczyna się twoje prawdziwe życie, wszystkie decyzje będą prowadzić do budowania twojej własnej przyszłości. Masz wspaniałą pracę, pasję, rodzinę, współlokatorkę –tutaj mrugnęła do mnie jednym okiem. –I choć poznałam cię w dość przykrej sytuacji, teraz jest o niebo lepiej. Wypijmy za nowe początki, nowe życie, za twoje szczęście!
Wniosłyśmy kieliszki i stuknęłyśmy się nimi. Upiłam łyk chłodnego napoju i westchnęłam.
-Dzięki za pamięć. –powiedziałam. –To bardzo miłe.
-Poczekaj, aż zobaczysz swój prezent! –odparła Mikaela, machając ręką. –Ale to później. Chciałam, żebyś w końcu powiedziała mi, co takiego się stało, że byłaś wtedy w autobusie taka… złamana. –spojrzała na mnie współczująco. –Wyglądałaś, jakbyś chciała umrzeć. Czasem lepiej jest wyrzucić z siebie pewne rzeczy. Jestem tu, by cię wysłuchać.
Mikaela, choć narwana i energiczna, czasem nawet szalona, była dobrą osobą. Można było na nią liczyć, być może nawet mogłaby zostać moją przyjaciółką. A sama musiałam przyznać, że bardzo potrzebowałam przyjaciółki przy sobie.
-Wiem, że jestem jeszcze młoda… -zaczęłam, podkurczając nogi i obejmując je. –Ja jednak czuję, jakbym miała pół życia już za sobą. W rok wydarzyło się tak dużo, że to wszystko mnie przytłoczyło. Poznałam kogoś. I zakochałam się. –przed oczami pojawiła się twarz Harry’ego. Odpychałam ten obraz przez ostatnie kilka dni, starając się myśleć o wszystkim, byle nie o tym. Teraz jednak pojawił się, a moje serce zaczęło wystukiwać bolesny rytm. –Byłam taka szczęśliwa… Myślałam, że zostanie tak już do końca. Myliłam się.
-Co się stało? –zapytała Mikaela, patrząc na mnie szeroko otwartymi, niebieskimi oczyma. –Skrzywdził cię?
-Nie. –pokręciłam głową i upiłam łyk szampana. –To ja skrzywdziłam jego. I to nie jeden raz, nie dwa, nie trzy… -przerwałam, żeby wziąć głęboki oddech. –W moim życiu pojawił się ktoś inny. I jego też zaczęłam ranić. Raniłam ich obydwu. W przeciągu tak krótkiego czasu, stałam się osobą, którą nigdy nie chciałam być. Odkryłam w sobie ciemną stronę, która cały czas wygrywała. Musiałam uciec, znaleźć się jak najdalej od tej całej sytuacji, w której się znalazłam.
-Ucieczka nie zawsze jest najlepszą opcją. –powiedziała Mikaela, zamyślając się. –Czasem warto jest zmierzyć się z trudnościami życia.
-Ja już próbowałam się z tym zmierzyć. –wyznałam przez łzy. –I mi nie wyszło. Nie potrafiłam wybrać, nie potrafiłam dotrzymać danego słowa. Ja wiem, że to nigdy by się nie skończyło.
-Więc dlatego uciekłaś, by uniknąć wyboru?
-Tak. –potaknęłam. Jakkolwiek to brzmiało, była to prawda. –Nie chciałam wybierać, bo wiedziałam, że każdy wybór okazałby się zły. Postanowiłam więc, że uniknę tego.
-I co myślisz o tym teraz, z perspektywy czasu? Myślisz, że dobrze zrobiłaś? Jesteś szczęśliwa?
-Nie, nie jestem. –odparłam. –Ale w każdym innym scenariuszu również nie byłabym szczęśliwa. Wiem, że dobrze zrobiłam, Mikaela. Tak trzeba było zrobić. A teraz to wszystko to już przeszłość.
Zapadła cisza, a Mikaela odstawiła pusty kieliszek na ławę.
-Wiesz, Megg… -zaczęła moja współlokatorka. -Przeszłość tak naprawdę nigdy cię nie opuszcza, chociaż nie wiadomo jak bardzo chciałabyś ją zostawić w tyle.
Spojrzałam w bok na swój telefon, na dziesiątki nieodebranych połączeń od Harry’ego i Zayna.
-Życie potrafi zaskakiwać, wiesz. –powiedziała Mikaela.
Chwyciłam swój telefon i przejrzałam listę nieodebranych połączeń: Harry, Zayn, Niall, Louis, Liam, Jessica, Missy… Tęskniłam za nimi wszystkimi. Trudno było odrzucić całe swoje życie. Bo właśnie tym oni byli dla mnie.
Westchnęłam ciężko. Czy już nigdy miałam nie spotkać Harry’ego Stylesa, ani Zayna Malika?
Rozległo się głośne pukanie do drzwi; A może miałam, i to szybciej niż mogło mi się to wydawać?

***
Tak, to koniec.
Rozdział 52 jest ostatnim w tej historii :)
Mam nadzieję, że moje opowiadanie wam się podobało, że dostarczyło wam wiele radości, uśmiechów, łez i emocji. Mnie na pewno tak.
Jest mi trochę smutno... pisałam o losach Megg półtora roku i wiem, że będzie mi jej brakować.

A teraz przyznam się wam jakie były plany odnośnie całego opowiadania i jego zakończenia :)
Otóż... gdy zaczęłam pisać, postanowiłam, że trójkąt miłosny będzie głównym wątkiem. Chciałam opisywać perypetie Megg, Harry'ego i Zayna, trudności życia nastolatki samej w obcym kraju, budowanie kariery i tak dalej. Na samym końcu jednak Megg miała wybrać... Harry'ego. Tak chciałam na samym początku.
Jednak gdy tak pisałam rozdział za rozdziałem, mimowolnie zakochałam się w Zaynie.
Nie byłam w stanie wybrać, musiałam wymyślić zupełnie nowe zakończenie i jestem bardzo z niego zadowolona :)

Koniec pozostawia wiele pytań, na które każdy z was może sobie sam odpowiedzieć. Czy do Megg przyjechał Harry czy Zayn? A może żaden z nich? Co będzie dalej, co bohaterka postanowi?
W ten sposób zostawiłam sobie też otwartą drogę, jeśli chciałabym kontynuować historię (raczej tego nie planuję, ale nie mogę wykluczyć, że kiedyś coś mi odbije).

Chciałabym podziękować wam wszystkim, za to, że byliście, czytaliście i komentowaliście!
Wasze opinie wiele dla mnie znaczyły, nie raz robiły mi mętlik w głowie, ale też motywowały do dalszej pracy.
Piszę wiele opowiadań na moim laptopie, ale to jest JEDYNE, które zakończyłam :)
W Wordzie zajęło prawie 300 stron. To wszystko dzięki wam, jesteście wielcy!

Odnośnie pytań, czy założę kolejnego bloga i czy będę pisać inne opowiadanie -nie wiem, pytajcie mnie co jakiś czas na Asku.

Jeszcze raz wam dziękuję i trzymajcie się ciepło, a ja lecę do rodzinki, bo dzisiaj mam 18! :D
xoxo

 http://ask.fm/AntMeg
https://twitter.com/AntMegg

41 komentarzy:

  1. świetny
    mi zakończenie się bardzo podoba ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny, dziękuję, że pisałaś to dla nas:) Sto lat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Krotki :c mam nadzieje ze niedlugo zaczniesz pisac nowy tom :) TEN BLOG TO WIEKSZA CZĘSC MOJEGO ZYCIA ;__; PROSZĘ ZACZNIJ JAK NAJSZYBCIEJ PISAC!! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jezu popłakałam się. Czytałam to opowiadanie od około roku, teraz minie chyba rocznica pod koniec marca. Od początku byłam za Zaynem, ale później pojawił się Harry i też miałam niezłą mieszankę w głowie. Matko, zostawiam tu tyle wspomnień. Tak bardzo bym chciała, aby to zapukał Zayn do tych drzwi. To on zawsze odkrywał te wszystkie tajemnice Megg. Może teraz też znalazłby jej miejsce pobytu. :) Chciałabym Ci baaaardzo podziękować, że napisałaś dla nas takie piękne opowiadanie. Ja pewnie poddałabym się zanim znalazłabym czytelników alb po prostu nie chciałoby mi się dalej pisać. Naprawdę nie wiem jak Ci dziękować. W oczekiwaniu na rozdziały często zaczynałam czytać je od początku i zapewniam Cię, że zdevydowanie będę do niego wracać. No i wszystkiego najlepszego z okazji 18 urodzin! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W mojej głowie to dostawca pizzy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda że to koniec. Będzie mi tego bloga bardzo brakować. Uwielbiam go i właśnie ryczę. Kocham tego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twojego bloga będę promowała na swoim niall-horan-is-my-life.blogspot.com

      Usuń
  7. Boże ja się popłakałam

    OdpowiedzUsuń
  8. O matkooo! Nie mogę uwierzyć że tak to skończyłaś.. nie twierdzę że zle bo cudownie! Uwielbiam to jak piszesz i nie raz ci o tym mówiłam, ale nie mogę pogodzić sie z takim końcem.. to po prostu takie wspaniałes opowiadanie i mogłoby być tyle zakończeń a to jest takie nie wyjaśnione i smutne:((
    Ciężko mi sie z tym pogodzić ale jednak dam radę i mam nadzieję że będziesz kontynuowala to opowiadanie bo ugh i płakać mi sie dalej che!:(:(:(
    Koooocham cie i życzę ci wszystkiego najlepszego w te cudowne 18 urodziny. Jesteś niesamowita i wydaj książkę♥

    Dziękuję że byłaś i mam nadzieję ze jeszcze będziesz:*

    http://liivethemomentt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ehhhh ja myślę że chińskie żarcie przyjechało :-P
    Sto lat kochana!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowny blog. Dziękuję Ci za niego ♥
    Naprawdę wspaniale piszesz i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś przezczytam coś Twojego :D

    Love u xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Omg umarlam zakonczenie jest ekstra na serio nie spodziewalam sie myslalam ze wybierze kogos a ten drugi sobie tez kogos znajdzie czy cos ale jest zajebiaszczo jest mi smutno zaraz bede czytac od poczatku calego bloga juz tesknie mam nadzieje ze kiedys znajde twoja ksiazke w ksiegarni zycze ci wszystkiego najlepszego i mam nadzieje ze do nas wrocisz i dasz info tu na blogu o czyms nowym lub kontynuacji tego bo ja nie posiadam aska ani twitera

    OdpowiedzUsuń
  12. OMG!! Ale mi było smutno jak opowiadała o swoim życiu i dlaczego uciekła.. Miałam łzy w oczach.. :(
    Teraz to już naprawdę ryczę.. To już koniec...Ja bym chciała więcej.. Jednak cieszę się z takiego zakończenia.. Fajnie się czytało opowiadanie i na pewno nigdy go nie zapomnę.. Pamiętam jak kiedyś znalazłam to na jakimś blogu i śmiać mi się chciało jak zobaczyłam grafikę. (to nie obraza) Uwielbiam ją, bo jest inna niż wszystkie inne jakie spotkałam. <3
    A z okazji 18 urodzin życzę ci wszystkiego najlepszego. ♥
    Mam nadzieje że niedługo przeczytam twoje kolejne opowiadanie. :D
    ~ @Roxy_Wachowiak
    ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. o nieeeeeeeeeeee:( ja muszę wiedzieć kto zapukał :ooo

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję Ci za to, że stworzyłaś tak wspaniałą historię i podzieliłaś się nią ze mną, z nami wszystkimi - twoimi czytelnikami i wiernymi fanami! Cieszę się, że tak to zakończyłaś, bo szczerze sama nie wiedziałabym, którego Megg powinna wybrać (nie ukrywam, że dzięki Tobie pokochałam Harry'ego, Zayn'a i całe One Direction :). Dziękuję, dziękuję, dziękuję!
    Z okazji urodzin życzę Ci wszystkiego, co najlepsze, jeszcze więcej weny i żebyś któregoś pięknego dnia znowu zakoczyła nas jakimś genialnym opowiadaniem! :) (życzenia trochę spóźnione, ale prosto z serca! :)
    Przy okazji zapraszam Cię na swojego bloga. Zainspirowałaś mnie i to dzięki Tobie odważyłam się publikować swoje opowiadanie o 1D. :)) Jeszcze raz dziękuję i zapraszam: http://london-love-story.blogspot.com/.

    Pozdrawiam cieplutko!
    Em :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziewczynoooo!
    Chciałabym Ci naprawdę bardzo bardzo bardzo podziękować za to opowiadanie! Wywołało we mnie tyle emocji od śmiechu do łez ... Bardzo zzylam się z bohaterka i momentami sama myślałam co ja bym zrobiła na jej miejscu..
    Na poczatku byłam wściekła ze Zayn wszedł w życie Megg i Harryego ale teraz gdy to opowiadanie się skończyło zdaje sobie sprawę ze zarówno Harry jak i Zayn byli na swój sposób idealni i niepowtarzalni. No i tak samo jak Ty zakochałam się w Zaynie i nie potrafilabym wybrać pomiędzy nimi :cc
    Szanuje to ze skończyłas juz pisać i naprawdę jeszcze raz wielkie DZIĘKUJĘ ♡ mam nadzieje tylko ze napiszesz może ostatni rozdział w którym wyjaśni się kto przyjechał? Proooosze :)))))
    Ah 18 :D w takim razie chyba przydałoby się złożyć spóźnione życzenia! :D życzę Ci 100000 lat dużo zdrowia szczęścia pomyślności miłości kaasy spełnienia marzeń oraz przede wszystkim WENY bo dziewczyno to opowiadanie mnie porwalo i mam nadzieje ze nie skończyłas przygody z pisaniem ;) :*
    Trochę się rozpisalam mam nadzieje ze to wszystko a jak nie to coś jeszcze dopisze ;)
    Buziaki pozdrawiam powodzenia i 100 lat :)))
    PS. Przemysl proszę kwestie tego jednego ostatniego rozdziału, np. 5 lat później ;)) :*

    OdpowiedzUsuń
  16. DZIEKUJE....- Julia

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuje Ci za całe to opowiadanie, niezwykłą historię. Będzie mi jej brakować, moją rutyną było codzienne sprawdzanie czy coś nowego się pojawiło, mam nadzieję, że zaskoczysz nas zakończeniem i może znajdziesz motywację i pomysł na dalszy rozwój historii. :) Nigdy nic nie wiadomo <3 ♡

    OdpowiedzUsuń
  18. Proszę dodaj jeszcze epilog ♡

    OdpowiedzUsuń
  19. Dodaj jeszcze kto pukał i cały epilog

    OdpowiedzUsuń
  20. Zastanawiam sie juz nie wiadomo ile czasu nad tym co napisac. Jest mi ogromnie smutno i nawet nie wiem jak wyrazic moje emocje w tym momencie. Czytalam te opowiadanie od kiedy zaczelam sie interesowac 1D. Bylam z tym opowiadaniem prawie od poczatku i ogromnie cieszylam sie kazdym rozdzialem wielokrotnie go czytajac. Teraz kiedy ono sie skonczylo to juz nie to samo. Ja sama mam ogromny sentyment(jak i ty) bo to nasze 1 opowiadanie. Ty je pisalas dajac mi ogromne szczescie a ja z kolei czytalam. Dziekuje Ci za czas, ktory poswiecilas na ta historie, dziekuje Ci ze sie nia z nami podzielilas i najwazniejsze dziekuje ze bylas. Zawsze wierna i oddana fanka-czytelniczka.
    PS. Mam nadzieje przeczytac Twoja tworczosc w najblizszej przyszlosci. Pozdrawiam xx.

    OdpowiedzUsuń
  21. czy zaczniesz pisać nastepny blog prasze masz wielki talent nie zmarnuj tego i wiesz co nie znam Cię a czuje jak bym znała Cię całe życie pazdrowienia życzy Maja xoxo

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepraszam za ro co zaraz napisze ale ... sposziewałam sie innego zakonczenia moim zdaniem nie powinnaś dopisywać tego że ktoś mocno zapukał do dzwi pomysłam że ktoś watanie i otworzy ja bym skonczyła innaczej że np. To był harry powiedział ze bez niej sobie nie radzi i ze ją koca ona powiedziała ze tez go kocha ale noeumie żyć e świadomością ze go zraniła on że to nieważne ważne jest tylko to że się kochają i ją pocałował the end


    Jeszcze raz przepraszam za takie słowa.
    I bardzo cieplutko pozdrawiam i sto lat:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystkiego najlepszego (troszkę spóźnione ale co tam :) )!
    JJJJAAAA wczoraj przeczytałam zakończenie jednego mojego kochanego bloga, dzisiaj drugiego... JAK TO SIĘ DZIEJE, CO ZA PECH NO!!! Ale zakończenie super, chociaż wiesz co? Skoro tak skończyłaś, to możesz napisać jeszcze ddduuuużżżżżżżzooo rozdziałów, więc BŁAGAM NIECH CI ODBIJE!!! Hahah nie no ale mówię na serio, niech ci odbije, chyba wszyscy chcemy czytać to dalej <3.
    Teraz tak sobie siedzę i wspominam przygody Megg... Niesamowity był ten blog, dopiero teraz zdaję sobie sprawę, jak wiele dla mnie znaczył, KOBIETO, NIE KOŃCZ GO!!! KA CIĘ KOCHAM I JEGO TEŻ, NIE RÓB MI TEGO, BŁĄGAM BŁAGAM BŁAGAM!!! OH NO KURCZE NA SERIO MÓWIĘ, NA PRAWDĘ, NIE RÓB MI TEGO!!!
    KOCHAM!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Opwiem tak :) ten blog jest niesamowity :) jak zaczełam czytac go wczoraj o 9 tak nie moglam skonczyc az nie przeczytalam wszystkie rozdzialy :) wiec siedzialam do 23 i czytalam go :) masz dziewczyno talent :) i nie marnuj tego :) mam nadzieje ze jednak cos Ci odbije i zaczniesz pisac kontynuacje :) bo blog jest Legen - wait for it... Dary! :)


    a jesli o to kto mogl by przyjsc do Megg to np Louis ktory powiedzial by ze Harry wpadl w bardzo wielkie problemy :) albo cos podobnego ;d

    pozdrawiam Gabi :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nominuję cię do Liebster Award więcej informacji na http://i-will-love-you-fanfiction.blogspot.com/2014/04/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  26. Ojej :'( napisz chociaz jeszcze jeden jak dalej potoczylo sie zycie Megg i wgl jak dalej z chlopakami.... prosimy :'(

    OdpowiedzUsuń
  27. Przeczytałam całe twoje opowiadanie nie wiem czy jeszcze tu zaglądasz czy nie ale mogę śmiało powiedzieć że jest to najlepsze opowiadanie jakie przeczytałam a przeczytałam ich całkiem sporo:) Są świetne dialogi w ogóle cała fabuła ode mnie masz wielki gratulacje przeczytałam to opowiadanie chyba w 3 dni tylko dlatego że nic innego nie robiłam po prostu nie mogłam się oderwać :) tak na marginesie byłam za Zaynem. Dziękuje ci za to że uczyniłas moje życie lepszym. mam nadzieje że jeszcze cos napiszesz :) Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  28. ew końcówka ;xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    ale lubię to opowiadanie
    zaczęłam to czytać zanim odkryłam larry'ego i je lubię ;')
    szkoda, że już koniec chętnie dalej pohejtowałabym w myślach meg, hazzę i zena no, ale nie zawsze ma się to czego się chce :c

    OdpowiedzUsuń
  29. Przeczytałam całe twoje opowiadanie jeszcze raz. W głowie miałam metlik bo też nie wiedziałam którego chłopaka Megg powinna wybrać. Czytając twoje cudowne opowiadanie stwierdziłam ze to do Zayna pasuje ona najbardziej. Myślę, ze kiedyś może wrócisz tutaj i zaskoczysz nas wspaniała kontynuacją tej fantastycznej historii ;') od zawsze na zawsze z tobą! ;* @Mika69_1D

    OdpowiedzUsuń
  30. Proszę dopisz przynajmniej jeden rozdział! :'( to smutne pisałaś dla nas tak długo i teraz nagle koniec?! :'( tak wiem że niektórzy nie mają czasu na pisanie ale proszę i to jest moje życzenie dopisz jeden rozdział :3 jesli nie to dzięki za wszystkie te emocje! Dziękuje i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Błagam cię dodaj chociaż 1 ostatni rozdział! Bardzo Cię proszę! :( jesteś naprawdę niesamowita a to co stworzyłaś jest niesamowite. Nie zapomne o tym i będę czytała cały czas od nowa z nadzieją na ciąg dalszy. Nie zostawiaj nas, te wszystkie emocje które w nas wpoiłaś to jest po prostu niesamowite, ty jesteś niesamowita. Jeszcze raz błagam dodaj chociaż jeden rozdział nie zostawiaj nas w takim szoku, rozczarowaniu((?)) nie wiem jak to mogę nazwać. Jeżeli zaczniesz nowego bloga wstaw link oczywiście z wielką chęcią będę go czytała! :D
    ~Natalia <33

    OdpowiedzUsuń
  32. Wygraj autograf OneD Louisa i Harry'ego. Weź udział w konkursie!
    http://konkurs-1d.urwij.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. "- Dlaczego tak się mnie boisz, Laura?
    - Ponieważ jesteś zły! Zabijasz ludzi, ranisz ich w tak brutalny sposób! Jak mam się ciebie nie bać?
    - Cóż, z jednego powodu. Nadal żyjesz, nie? Może nie na długo, ale tutaj jesteś, prawda?"


    Serdecznie zapraszam na pierwszy rozdział Incomprehensible https://incomprehensible-fanfiction.blogspot.com/ Mam nadzieję, że odwiedzisz mojego bloga, wyrazisz swoją opinię na temat mojego opowiadania oraz jak ci się spodoba zaobserwujesz. Dziękuję xx

    OdpowiedzUsuń

  34. Hej, widzę że jesteś baaaaardzo wierną fanką 1D :):):):) polecam zaje***** koncert do obejrzenia
    tuuu http://tnij.org/1d_w_dublinie - wysoka jakosc, wszystko widac :D film z koncertu chłopców w Dublinie w maju
    .Jedyny koncert gdzie chłopaki robią prezent dla fanek i występują bez koszulek :D
    Miłej zabawy i przekaż dalej, niech inne też się nacieszą :D pozdrawiam :):)

    OdpowiedzUsuń
  35. zapraszam do mnie na ff O Harrym http://heat-me-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  36. To nie może być koniec ! Błagam cię, musisz dalej pisać ten blog, musisz ! <3

    OdpowiedzUsuń
  37. dzis przeczytalam tego calego bloga, i tak nie moze sie to zakonczyc! HALOO, pisz dalej! ♥

    OdpowiedzUsuń
  38. Czytajac twoje opowiadania to targalo mna wiele emocji gdy przeczytalam ze to koniec historii to sie poplakalam ja uwielbiam je czytac prosze dopisz jeszcze cos do tej historii. :((! <3!

    OdpowiedzUsuń
  39. Super. Popłakałam się. Jesteś wielka. Mam nadzieję że jeszcze wrócisz do tej historii. Buziaki :**
    Nikaa

    OdpowiedzUsuń